2
Journal of Clinical Healthcare 3/2016
Z kolei życie w świetle wiary, to stan łaski, którym
Bóg doświadcza człowieka wystawiając na próbę jego
serce i umysł. Należy zatem poświęcić siły w obronie
tego życia, ponieważ jest ono darem. Dla człowieka
wierzącego życie ziemskie jest pielgrzymką do wiecz-
ności. Zrozumiałe są więc niedogodności tej drogi i
przeciwności losu. Człowiek podąża do określonego
już celu i ta perspektywa życia wiecznego wolnego od
bólu może dawać moc, aby umrzeć w spokoju.[2]
SENS I CEL CIERPIENIA
Cierpienie to niewątpliwie tragiczny wymiar ludz-
kiej egzystencji. W obliczu cierpień bowiem buntuje-
my się, nie potrafimy przyjąć cierpienia z pokorą. Hiob
jest idealnym chrześcijaninem. Bunt człowieka w od-
powiedzi na cierpienie jest normalnym odruchem
ludzkim. Buntując się przeciwko cierpieniu oddalamy
się od Boga, dlatego bunt przeciwko cierpieniu nie ma
sensu. Człowiek pod wpływem różnych zdarzeń od-
dala się od Boga lub do niego zbliża. W chwili próby
nie powinien być sam, potrzebuje innych ludzi. Ludzie
zagubieni są w codziennych sprawach, zabiegani i nie
myślą o nieskończoności. Bóg uczy pokory. Pokora
to zgoda na czekanie, przejęcie swojego losu. Ból jest
częścią życia człowieka, przygotowuje nas do dojrza-
łości życiowej [3]. Hiob zrozumiał, że cierpienie jest
jedną z tajemnic świata i człowiek powinien je godnie
przyjąć. Człowiek nie może godzić się na zadawanie
mu cierpienia. Jest ono najlepszym nauczycielem po-
kory. Hiob był dobrym, sprawiedliwym i pokornym
człowiekiem, nie grzeszył i był pokorny Bogu. Szatan
uznał, że Hiob jest taki, bo ma za co dziękować Bo-
gu. Hiob był bogaty, zdolny, miał gromadkę dzieci.
Znosił cierpienie i był Bogu podporządkowany, świa-
domy tego, że los nie wynika z tego, że zawinił, roz-
gniewał Boga. Jego postawa była godna naśladowa-
nia. Często cierpienie postrzegane jest jako kara od
Boga. Kara jest jak ,,środek wychowawczy’’. Nie zaw-
sze jednak cierpienie jest karą. Biblia podaje wiele
przyczyn cierpienia. Drzewo poznania dobra i zła in-
formuje: ,,nie wolno jeść owocu z tego drzewa, bo gdy
go spożyjesz - umrzesz ‘’. Tekst pokazuje efekt buntu
przeciw Bogu, ale nie karę.
Czy cierpienie ma sens…? Skoro życie ma swój
sens, to także śmierć i cierpienie, które są życia skła-
dową - muszą mieć sens. Na cierpienie trzeba zasłu-
żyć, należy stać się go godnym. Z uwagi na swoisty
wymiar ludzkiego bytu, istnieje ból ciała (czyli cierpie-
nie fizyczne) oraz ból psychiki (czyli cierpienie psy-
chiczne), jak również towarzyszący im ból duszy (tak
zwany ból istnienia). Bez względu na rodzaj cierpie-
nia, uświadomić trzeba sobie, że cierpienie stanowi
nieodłączny element ludzkiego życia, a także jest
znakiem wartości wyższych, które wypływają z historii
życia oraz śmierci Jezusa Chrystusa [4].
Cierpienie jest elementem, który towarzyszy ludz-
kości od początku jej istnienia, również współcześnie,
w czasach zaawansowanego rozwoju cywilizacyjne-
go, nie można się od niego uwolnić [5].
Temat cierpienia tak często podejmowany w nau-
czaniu Jana Pawła II, znalazł swój najpełniejszy wy-
raz w liście apostolskim Salvifici Dolores, który sta-
nowi pierwszy dokument tak szeroko podejmujący
temat chrześcijańskiego sensu ludzkiego cierpienia
[6]. Jan Paweł II wskazuje w nim, iż człowiek cierpi
wtedy, kiedy doświadcza jakiegokolwiek zła. Nato-
miast zło jest pewnym brakiem, ograniczeniem, bądź
wypaczeniem dobra [7]. Istota ludzka z natury ukie-
runkowana jest na szczęście, którego zazwyczaj nie
docenia. Dopiero w momencie, kiedy przychodzi cier-
pienie człowiek powtarza wciąż, że tak wiele utracił,
że był głupcem nie doceniającym życia. Trudno jest
wówczas zaakceptować cierpienie, pogodzić się z
nim. Potrzeba głębokiej i silnej wiary oraz zagłębienia
się w cierpienie Jezusa Chrystusa, aby owo cierpienie
nabrało właściwego sensu. Jest to istotne, ponieważ
na studiach medycznych uczy się przyszłych lekarzy
tego, jak rozmawiać z pacjentem i jego rodziną na
temat śmierci. Jest to ogromny błąd, bo personel uczy
się tego później - w praktyce w leczeniu paliatywnym,
problem stanowi terapia uporczywa. Taka terapia nie
leczy, ale powoduje dodatkowe cierpienie. Ks. Kacz-
kowski zwracał uwagę pacjentom na ich bliskich.
Uświadamiając im, że bliskim osobom jest w związku
z chorobą bardzo ciężko, pytał jak im pomóc, które z
nich jest najbardziej kruche. Poprzez takie działanie,
chory wówczas wraca do swojej roli społecznej. Jest
to dla niego bardzo ważne, aby do końca tę rolę mógł
pełnić [8].
Ludzie mają tendencje do utożsamiania cierpienia
z karą za swoje złe postępowanie –traktują cierpienie,
jako konsekwencję oddalenia się od Boga. Jak mówił
Jan Paweł II, „cierpienie to tajemnica misterium w Bo-
żych planach, którego człowiek nie jest w stanie prze-
niknąć swoim rozumem – to rzeczywistość do końca
niezgłębiona, dlatego człowiek w swoim cierpieniu
pozostaje nietykalną tajemnicą’’[9]. Człowiek będąc w
stanie agonii wszelkich nadziei, często nie może zro-
zumieć, dlaczego Bóg tak doświadcza, dlaczego po-
zwala na choroby oraz nieszczęścia, czemu pozwolił
na mękę oraz śmierć Jezusa Chrystusa. W wierze